About
Bar zamknięty - cóż było robić...?
Accounts
Friends
-
Loading…kalafiorowa about 17 hours ago -
Loading…judyta about 5 hours ago -
Loading…lander about 4 hours ago -
Loading…rejp about 6 hours ago -
Loading…psychoviolet about 6 hours ago -
Loading…Emilie34 about 5 hours ago -
Loading…savor about 10 hours ago -
Loading…travelling-without-moving about 5 hours ago -
Loading…sherlock about 1 hour ago -
Loading…bows-n-flowers about 1 month ago - +44
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
May 20 2012
May 16 2012
“ Możesz głosować trzy razy dziennie – robiąc śniadanie, obiad i kolację. ”— Korporacyjna żywność, napisy końcowe.
Reposted from
1923
“ Chciałem być fotografem. Jeszcze w liceum byłem tego pewny. Przyjechałem na weekend do Paryża do narzeczonej. Poszliśmy razem na wielką wystawę fotografii. Przed wejściem, przy stoisku z albumami, zobaczyłem Henri-Cartier Bressona. Mojego ukochanego fotografa. Miał wtedy 90 lat. Wyglądał stylowo: elegancka niebieska marynarka, apaszka, mosiężna laska i kolorowe buty – najnowszy model Nike Air. Zaczął odchodzić do wyjścia. Wstydziłem się podejść, wiedziałem, że Bresson bywa arogancki. I że nie pozwala się fotografować nikomu prócz żony. W końcu się odważyłem. Łamanym francuskim mówię: „Przyjechałem z Polski. Jest pan moim ulubionym fotografem”. On tylko machnął ręką i zapytał: „A wiesz, że mówię trochę po polsku? Ch..., pier..., kur... mać” – powiedział i walnął laską w podłogę. „Skąd pan tak świetnie zna polski?” – zapytałem. Okazało się, że w czasie wojny siedział w obozie z Polakiem. Poprosiłem go o autograf, ale znalazłem tylko zmiętą kartkę. Zobaczył, że mam na szyi aparat. I zapytał, czy nie wolałbym zrobić mu zdjęcia. Tym bardziej że jest dobre tło z czerwonych cegieł. Ustawił się pod nim, a ja zrobiłem dwa portrety. Potem uścisnął mi rękę. Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Podbiegł do mnie szef stoiska z albumami i powiedział: „Zapamiętaj sobie ten dzień do końca życia, bo kiedy ktoś wyjmuje aparat, to Bresson zwykle wyjmuje nóż”.— Mikołaj Łoziński, Polityka”
Reposted from
bluecat
Reposted from
bluecat
Reposted from
batgirlinwonderland via
cell
Reposted from
Emilie34
Reposted from
larwyastralne via
inina
Reposted from
larwyastralne via
inina
Reposted from
hippie-style
May 15 2012
Reposted from
bluecat
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.





